za niskie wolne obroty bez możliwości regulacji

Awatar użytkownika
Scyzor
Posty: 1235
Rejestracja: 2009-04-26 19:54
Car: Probe 2,2 GT'91; 2,0'96; 2.0'95
Lokalizacja: Bydgoszcz/Trzemeszno

Re: za niskie wolne obroty bez możliwości regulacji

Post autor: Scyzor » 2009-10-21 16:20

A TY jeździsz na WODZIE :?: :shock:
Nie wiem czy słusznie ale od jakiegoś tam auta co tak miało - mam przekonanie, że pompę płynu smaruje glikol z PETRYGO... nie wiem czy w Probku pompa wody jest smarowana inaczej ale tak czy inaczej od zawsze jeżdżę na PETRYGO.

Spuść wsjo, wlej na maksa pod korek. Odpal silnik. Jak poczujesz że wąż od termostatu do chłodnicy jest ciepły (obroty mogą głupieć) to zgaś i dolej znowu pod korek. Ale CIEPŁY płyn (ja w tym czasie baniak trzymam na kolektorze). Na drugi dzień sprawdź czy nie brakuje i finito ;)
Obrazek

Awatar użytkownika
Sebastian
Posty: 967
Rejestracja: 2005-09-12 16:14
Gallery: viewtopic.php?t=8692
Lokalizacja: Berlin

Re: za niskie wolne obroty bez możliwości regulacji

Post autor: Sebastian » 2009-10-21 17:35

witam.
mam delikatne problemy z obrotami i praca silnika, wiec pomyslalem ze nie bede zakladal nowego tematu, tylko tu spytam.

silnik odpala, wszystko cacy, na zimnym jak i na cieplym... ALE ja tylko mu przygazuje odrazu zaczyna nierowno pracowac i szaleje...

ktos ma jakies pomysly??

pozdr
"Byłoby lepiej, gdyby ludzie bardziej przypominali zwierzęta (...) i w większym stopniu kierowali się instynktem; czyniąc coś, nie powinni być aż tak dalece świadomi tego, co robią."

"Strach i głupota zawsze leży u podstaw większości ludzkich działań."

adrian_seki
Posty: 861
Rejestracja: 2009-05-21 22:31
Car: Ford Probe I GT 2,2T 12V 92r
Gallery: viewtopic.php?t=16334
Lokalizacja: Konin (WLKP)

Re: za niskie wolne obroty bez możliwości regulacji

Post autor: adrian_seki » 2009-10-31 12:53

Ja na wodzie już śmigam ho ho ho :D Nie mam termostatu więc nie muszę czekać aż się nagrzeje w sumie. Dlatego spuszczę wodę na dwa tygodnie potem zaleję go znowu wodą pojadę do domu i wtedy włoże termostat i płyn jakiś na -45st (nie pamiętam nazwy 40zł za 4L koncentrat jakiś). Nom ale chyba nie będzie mrozu więc daruję sobie i spuszczę może w weekend :D

-- dodano 2009-10-31 12:53 --

Halo halo uwaga mam informację :D

Obroty się ustabilizowały lekko poniżej 750obr/min jak myślicie co pomogło :). Włożenie termostatu :twisted: Jak ręką odjął normalnie. Nie miałem wcale go bo wyjąłem w wakacje gdy się zaciął i jeżdziłem na wodzie teraz płyn zimowy ok 60-70% z wodą.

Jestem happy max normalnie tempratura nad M pod R. Wiatrak włącza się na kilka sekund i się wyłącza a wcześniej chodził aż cały silnik się ostudził :) Jeszcze tylko muszę poszukac co mi wpada w rezonans po stronie kierowcy koło tylnego koła jakaś blacha czy coś i będzie spokój bo więcej jak 140 nie mogę jechać bo lata i ....... :evil:

ODPOWIEDZ

Wróć do „2.2 R4 Turbo”