Skoki obrotów na zimnym silniku w GL.

apis
Posty: 16
Rejestracja: 2005-12-10 07:26
Car: brak
Lokalizacja: Warszawa

Skoki obrotów na zimnym silniku w GL.

Post autor: apis » 2005-12-10 18:59

Jestem właścicielem Probe od 2 miesięcy.Mam z nim mały problem i potrzebuje rady.Po uruchomieniu zimnego silnika wystepuja skoki obrotów.Zjawisko albo ustaje po ok 20 min albo nie. Jest to Probe 2,2L z 89r.

Awatar użytkownika
ZENiTH
Posty: 1356
Rejestracja: 2005-10-17 17:59
Gallery: viewtopic.php?t=6493
Lokalizacja: Kraków

Post autor: ZENiTH » 2005-12-10 20:41

to mogą być różne rzeczy. Napisz co poprzedziło tę usterkę. Czy majstrowałeś coś wtedy. Czy takie problemy występują na ciepłym silniku? Czy przy normalniej jeździe są jakieś problemy typu brak mocy, strzelanie z rury? Masz LPG?
Ford Probe '92 2.2 GT USA Igen --> teraz już szwagra
Titanium Fox
Mazda 929 HD 3.0 V6 24V DOHC '93

apis
Posty: 16
Rejestracja: 2005-12-10 07:26
Car: brak
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: apis » 2005-12-11 00:14

nie ma problemu z mocą,silnik jest zwawy,LPG też nie ma.zjawisko ustępuje np po dłuższym postoju z włączonym silnikiem.Trochę tak jakby musiał się dogrzać.

Awatar użytkownika
ZENiTH
Posty: 1356
Rejestracja: 2005-10-17 17:59
Gallery: viewtopic.php?t=6493
Lokalizacja: Kraków

Post autor: ZENiTH » 2005-12-11 08:27

Wygląda na to że masz problemy z podciśnieniem ssania
Sprawdź przepustnicę - w jakim jest położeniu przy zapalonym zimnym silniku. W miejscu gdzie linka gazu dołączana jest do przepustnicy, znajduje się tzw idle switch - sprawdź czy jest on sprawny.
Ford Probe '92 2.2 GT USA Igen --> teraz już szwagra
Titanium Fox
Mazda 929 HD 3.0 V6 24V DOHC '93

Awatar użytkownika
Mr. Cynk
Posty: 3325
Rejestracja: 2003-09-14 22:41
Car: Pontiac TransAM 350'
Lokalizacja: W-M UE

Post autor: Mr. Cynk » 2005-12-11 14:00

Moja sugestia:

Te wszystkie odmy wpadające w dolot są po prostu boskie....

stawiam na zafuzlowany dolot smołą.... ale to tak konkretnie że szok.
generalnie na 10 probków 11 ma zafuzlowane smołą okolice przepustnicy. :D:D:D
to oczywiście jest przyczyną różnych przypadłości i uważam, że wszystko co jest związane z wolnymi obrotami, ssaniem, spalaniem, pływaniem itp na 110% jest również (choć niekoniecznie jedynie) spowodowane tą smołą.

rozmierz, umyj (ropą najławtiej), osusz zmontuj i poprzerabiaj wszystkie odmy ta, żeby nie rzygały tym czarnym lepkim cudem w dolot (może węże luzem i tylko jakies minifilterki i gra muzyka)

Awatar użytkownika
Bogdan9999
Posty: 4049
Rejestracja: 2005-04-11 00:42
Car: Black 1GT 91r. Sportage FE3N 4X4
Gallery: viewtopic.php?t=7485
Lokalizacja: Przasnysz

Post autor: Bogdan9999 » 2005-12-11 22:31

Cynki pisze:Moja sugestia:

Te wszystkie odmy wpadające w dolot są po prostu boskie....

stawiam na zafuzlowany dolot smołą.... ale to tak konkretnie że szok.
generalnie na 10 probków 11 ma zafuzlowane smołą okolice przepustnicy. :D:D:D
to oczywiście jest przyczyną różnych przypadłości i uważam, że wszystko co jest związane z wolnymi obrotami, ssaniem, spalaniem, pływaniem itp na 110% jest również (choć niekoniecznie jedynie) spowodowane tą smołą.

rozmierz, umyj (ropą najławtiej), osusz zmontuj i poprzerabiaj wszystkie odmy ta, żeby nie rzygały tym czarnym lepkim cudem w dolot (może węże luzem i tylko jakies minifilterki i gra muzyka)
Hehe no ja jestem tym jednym :lol: :lol: :lol: :lol: :1111_ok:
PROBE "Blackbird" FE3N POWER :)
Sportage FE3N 4X4 :)

Maxxum
Klubowicz
Posty: 2944
Rejestracja: 2004-06-03 22:15
Car: 3.0 V6 LX '90, 2.2 GT '92
Gallery: viewtopic.php?t=7746
Lokalizacja: Tarnów

Post autor: Maxxum » 2005-12-11 22:57

A ja jednak jednym z tych 10-ciu które miały te odmy zapchane smołą, jak goście to rozkręcili to był szok. Ale teraz jest gitara po przeczyszczeniu, niestety to nie pomogło zmniejszyć obrotów na ssaniu, choć minimalnie wyrównało obroty.
"Potrzeba dwóch lat, aby nauczyć się mówić; pięćdziesięciu, aby nauczyć się milczeć." (Ernest Hemingway)

apis
Posty: 16
Rejestracja: 2005-12-10 07:26
Car: brak
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: apis » 2005-12-11 23:41

Dzięki za rady akurat będę bawił się w wymianę skrzyni biegów bo panowie mechanicy ją równo skopali więc trochę więcej pracy i zobaczymy co się wydarzy .Przydadzą się wszystkie rady dotyczące tego autka bo przyznam się że trochę wypadłem z obiegu,od kilku lat nie grzebałem w samochodzie.Ale autko jest boskie.

ODPOWIEDZ

Wróć do „2.2 R4”