Strona 1 z 1

Dziwne odglosy?

: 2005-01-16 22:16
autor: Drzymek
Witam wszystkich FORDfanow! :D
Od kilku tygodni jezdze I generacja 2,2 GT i zwrocilem uwage ze
po zgaszeniu silnika przez 2-3 minuty z okolicy turbiny dobiegaja
odglosy "pyrkania" , cos jakby dzwiek wolno gotujacego sie oleju.
Czy to normalne?
Osiagi silnika sa OK a turbo w pelni sprawne...
Co to moze byc??? :roll:

: 2005-01-16 23:27
autor: Pelot
te pykanie jest spowodowane stygnieciem katalizatora

: 2005-01-16 23:40
autor: Gość
Dokładnie tak jak napisła Pelot.

A jeśli jednak jesteś w 100% pewien że to z okolic turbo, to znaczy że na wale turbiny zastyga olej i twardnieje jakie są tego skutki nie trzeba
tłumaczyć.
Jeśli np jesteś tuż przed jazdą gdzie turbo kręciło się dość wysoko to zanim
wyłączysz silnik odczekaj na jałowym biegu z 2 do 5 min aż ostygnie turbina
i olej w niej, w innym wypadku przy rozruchu zanim turbina zacznie się
odpowiednio lekkor kręcić dostaje szoku opornościowego przez zastygnięty
olej.
Oj nie jest to zdrowe oj nie.

: 2005-01-16 23:48
autor: Pelot
po zakupie mam nadzieje ze wymieniles olej?? to jest bardzo wazna rzecz w silnikach Turbo doladowanych najlepiej co jakies 8 tysi.

moze masz juz przepalony olej??

: 2005-01-17 00:14
autor: Gość
I nie mineralny, kiler turbin

wiem wiem znowu olej

wiem wiem kto burze sieje ten zbierze....

Kujawski, kujawski :lol: :lol: :lol:

Dobra koniec tematu bo zaraz awanturka będzie.

: 2005-01-17 08:48
autor: Jedrek
Sqad pisze: Jeśli np jesteś tuż przed jazdą gdzie turbo kręciło się dość wysoko to zanim
wyłączysz silnik odczekaj na jałowym biegu z 2 do 5 min aż ostygnie turbina
i olej w niej
Z całym szacunkiem ale wystarczy od 0,5 - 2 min.

: 2005-01-17 10:41
autor: Pelot
Andrzej pisze:
Sqad pisze: Jeśli np jesteś tuż przed jazdą gdzie turbo kręciło się dość wysoko to zanim
wyłączysz silnik odczekaj na jałowym biegu z 2 do 5 min aż ostygnie turbina
i olej w niej
Z całym szacunkiem ale wystarczy od 0,5 - 2 min.
czasami lepiej troszke wiecej niz za malo :wink:

: 2005-01-17 11:33
autor: Gość
He he to raz studziłem 40 min żeby przestała być czerwona ale to tylko raz
tak miałem

: 2005-01-17 11:43
autor: Pelot
Łasnie musiales grzac???

: 2005-01-17 11:50
autor: Gość
Andrzej pisze:
Z całym szacunkiem ale wystarczy od 0,5 - 2 min.
Wiem, tylko napisłem tak troche na wyrost bo czasem niektórym osobom
ciężko zdefiniować szybką jazde :D
pelot pisze:Łasnie musiales grzac???
40 min ostrej jazdy po mieście, no i późnie 40 min studzenia. Dobrze że mam
ogród, zostawiłem samochód na ogrodzie i poszedłem jeść

: 2005-01-17 11:57
autor: Jedrek
Ale bez przesady :twisted:

5 min :shock: to już wiem dlaczego niektórym wychodzi spalanie 15l/100km. :wink: (nie obrażając nikogo)

: 2005-01-17 12:04
autor: Gość
Andrzej pisze:5 min :shock: to już wiem dlaczego niektórym wychodzi spalanie 15l/100km. :wink: (nie obrażając nikogo)
Hehe a na trasie spalił mi kiedyś prawie 20l co ty na to.
Po mieście średnio 9-10l więc w normie. Po mieście nie ma co szaleć bo
to i tak nie przyśpieszy podróż, trasa to co innego :twisted:

: 2005-01-17 12:34
autor: Jedrek
Zgadzam się z kolegą, tylko czekanie 3-5 min. to lekka przesada, no chyba że ktoś skończył właśnie OS, albo palił gumy.

Ostatnio w TVN Turbo informowali że od kilkunastu do kilkudziesięciu min, zwłaszcza w Dieslach, gdyż tam turbina załącza się już od niskich obrotów.

Jeżeli chodzi o spalanie to ja w Scorpio też miałem raz spalanie 15l/100km (silnik 2.0) ale goniłem po niemczech i poniżej 150km/h nie spadało :lol:

: 2005-01-17 13:15
autor: Gość
U mnie turbina leci już od 1300 obrotów co jest stosunkowo dziwne.
np. na 4 biegu przy 40km/h mam ponad 10Psi :P

: 2005-01-17 15:58
autor: Gość
10 PSI??? Robiles zwezke???

: 2005-01-17 17:21
autor: Gość
teraz mam 1mm

jak mam seyjną 1,2 turbo idzie do 12Psi

Przy 1mm idzie sporo wyżej i do tego samochód płynniutko przyśpiesza
nie czuć takiego strzała, turbina właściwie łapie od naniższych obrotów

: 2005-01-17 19:27
autor: Drzymek
Dzięki za odpowiedzi!
To co pisze Pelot to racja ale łatwo te chałasy odróżnić.
100% rację miał Sqad. Auto było zalane chyba rzepakowym , a na
metkach przy silniku bajki.
Wymieniłem olej na semi synt. Mobila i odgłosy jak z mocno nagrzanej frytkownicy ucichły.Słychac tylko trzaski stygnących blach i tykanie
pompki w obiegu chłodzenia.Mało brakowało :evil: :evil:
Pozdrawiam

: 2005-01-17 19:35
autor: Drzymek
Sory!!!! rąbnąłem się pisząc szybko - hałas
Pozdro! 8)

: 2005-01-18 00:02
autor: Gość
No i bardzo dobrze że nic się nie stało, oby jak najmniej awarii :D